środa, 26 lutego 2014

Imagin o Harrym ( jedno częściowy )

Z perspektywy czasu wszystko wydaje się  być takie łatwe ja ty twoi rodzice błędne koło w którym ty zagubiłaś się jako pierwsza. Ludzie mówią że nie da się cofnąć czasu lecz ja znowu postanowiłem spróbować. Zmierzając śladami od samego początku do końca naszej historii. 
Na samym początku ruszyłem do Biblioteki w której się poznaliśmy usiadłem na parapecie na którym siedziałem kiedy zobaczyłem cię po raz pierwszy zamknołem oczy i przypomniałem sobie tę magiczną chwilę w której ujrzałem dziewczynę w której zakochałem od pierwszego wejrzenia już na zawszę.Na policzkach już miałem łzy które kapały sobie sekunda za sekundą zegar tikał a ja siedziałem w miejscu nie mogąc przestać myśląc o tobie o nas i o mnie samym. 
Następnie ruszyłem do miejsca naszej pierwszej randki odbyła się ona w małej restauracji nad samym morzem wyglądałaś wtedy piękniej niż zwykle widok ciebie w tamtej piękniej sukience i jeszcze piękniejszym makijarzu zapamiętam na zawsze choć nawet bez tego byłaś piękna. Ruszyłem na most na którym pocałowałem 
cię pierwszy raz stanołem w tym samy miejscu gdzie my tamtego wieczoru stałem tam i wpatrywałem się w wodę , podnosząc wzrok ujrzałem kłudkę którą zawieśiliśmy tam właśnie tamtego wieczoru w oczach miałem łzy. Przeszłem most do końca cały czas myśląc o tobie o każdej najmniejszej cząsteczce ciebie moja wyprawa jeszcze się nie skończyła. Po naszym pierwszym pocałunku pamiętam że pojechaliśmy do hotelu w którym byliśmy ze sobą tak blisko pierwszy i ostatni raz idąc do tego hotelu myślałem dlaczego to zrobiłaś gdy do szedłem na miejsce widziałem już tylko ruiny tego hotelu który zapamiętam na zawsze . 
Od tego miejsca dzieliło mnie nie całe 100 metrów od miejsca gdzie zawaliło się moje życie . 
Szliśmy spacerkiem po Londynie rozmawialiśmy , śmialiśmy się
 -Harry muszę ci coś powiedzieć - powiedziałaś mi wtedy a ja wiedziałem już wtedy że to co usłyszę napewno mnie mocno ździwi 
- Kochanie co jest nie płacz proszę - mówiłem do ciebie ale ty nie przestawałaś płakać 
Nie odpowiedziałaś mi nic podałaś mi karteczkę wyrwałaś się z uścisku mojej ręki i ... żuciłaś się pod tranwaj który właśnie jechał
tamto zdarzenie zmieniło mnie na zawsze na mojich oczach umarł mój skarb mój powód do życia moje całe życie 
Na karteczce były przeprosiny za to co zrobiłaś
tłumaczyłaś się w ten sposób że twoi rodzice mnie nie nawidzili 
i zabraniali się ze mną spotykać to miało być nasze ostatnie spotkanie a ty poprostu nie mogłaś bezemnie żyć ....

Sam dziwie się sobie że wyrzymałem bez ciebie już 10 lat ale dłużej nie mogę chce być z tobą ... 
w tej właśnie chwili zrobiłem to co Carolina 10 lat temu żuciłem się po nadjeżdżający tranwaj moje dawne życie się skończyło ale zaczeło nowe lepsze i bez końca na zawsze z tobą 

********************************
Jest 1 imagin :) 
co myślicie komentujcie proszę :) 
~NIALL




2 komentarze: